Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Straszny dwór. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Straszny dwór. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 kwietnia 2019

środa, 27 kwietnia 2016

O Strasznym dworze



O, matko, moja miła (!), w ciągu sześciu miesięcy trzy razy udało mi się obejrzeć "Straszny dwór" :). Wczorajszy, łódzki, był najbardziej tradycyjny; wiele już ukazało się tekstów na jego temat, więc myślę, że nie ma potrzeby, by bardziej szczegółowo omawiać inscenizację Krystyny Jandy, która gościła w Bydgoszczy. Jest prosta, umiejscowiona w czasie po powstaniu styczniowym, kolorystyka scenografii, strojów to różne odcienie bieli, szarości i czerni - eleganckie suknie z epoki podkreślają figury i urodę pań. Panów w  powstańczych strojach z daleka nie rozróżniałam - Stefan, Zbigniew i Maciej wyglądali jak trzej bracia. Myślę, że większość  śpiewaków musiała zaakomodować się do wypełnionej po brzegi opery, bo z minuty na minutę było ich słychać coraz lepiej.
Im częściej słucham "Strasznego dworu", tym bardziej się do niego przekonuję.  Podobały mi się bardzo duety Hanny i Jadwigi (Patrycja Krzeszowska i Monika Korybalska).  Interesujący  wydał mi się zwłaszcza mezzosopran  - oryginalna barwa,  bardzo dobra emisja.
Wśród wielu pięknych momentów wieczoru największe wrażenie wywarły na mnie arie Skołuby i Stefana. Grzegorz Szostak to nareszcie Skołuba z krwi i kości! I posturą i wokalnie i aktorsko sto procent tego, czego się oczekuje od tej roli. Równie mistrzowsko zaśpiewał arię z kurantem Dominik Sutowicz - przede wszystkim bardzo naturalnie,  z  ogromną wrażliwością na słowo.
Publiczność bardzo ciepło przyjęła przedstawienie.


 OBSADA: MIECZNIK: Zenon Kowalski, HANNA: Patrycja Krzeszowska, JADWIGA: Monika Korybalska, DAMAZY: Krzysztof Marciniak, STEFAN: Dominik Sutowicz, ZBIGNIEW: Patryk Rymanowski, CZEŚNIKOWA: Bernadetta Grabias, MACIEJ: Andrzej Kostrzewski, SKOŁUBA: Grzegorz Szostak, MARTA: Dagny Konopacka, GRZEŚ: Krzysztof Dyttus, STARA NIEWISATA: Olga Maroszek, Chór, Chór Dziecięcy, Balet, Orkiestra Teatru Wielkiego w Łodzi oraz uczniowie Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej im. F.Parnella w Łodzi.
Dyryguje Piotr Wajrak.
Realizatorzy:
kierownictwo muzyczne: Piotr Wajrak
reżyseria: Krystyna Janda
scenografia: Magdalena Maciejewska
kostiumy: Dorota Roqueplo
choreografia: Emil Wesołowski
reżyseria efektów świetlnych: Katarzyna Łuszczyk
przygotowanie chóru: Dawid Jarząb

piątek, 20 listopada 2015

Straszny dwór - TWON - transmisja 19.11.2015

Kupiłam "Straszny dwór" Davida Pountneya. No może prawie w całości kupiłam - zareklamowałbym i oddała do wymiany reżyserowi finałowe sceny -  kabaretowy mazur w kibicowsko - folkowo - rokokowych strojach nie przypadł mi do gustu, wycięłabym też całą sekwencję kłótni o dzika, bo niewiele wnosi do przedstawienia.
Oglądałam kilka przygotowywanych przez Pountneya spektakli, w tym między innymi "Simpliciusa" sfilmowanego w Zurichu, czy wystawiony tam "Bal maskowy" i wiem, że lubi bawić się w teatr w teatrze. Postacie są często traktowane przez niego jak kukiełki, nie mają pogłębionej psychologii. Uwielbia groteskowe wyolbrzymienia i przejaskrawienia. Ten "Straszny dwór" też był grą z konwencjami, mnóstwo znaleźć można  w nim odwołań do sztuki malarskiej. Szczególnie podobały mi się żywe obrazy nawiązujące do Francois Bouchera i Joseph-Marie Viena. 
Moim zdaniem niekoniecznie należy uwspółcześniać Moniuszkę, ale tak już wiele było "Strasznych dworów" w kontuszach, że raz na jakiś czas warto pobawić się formą i spróbować poeksperymentować w inscenizacjach. Wybaczcie kochani wielbiciele kompozytora, ale nie uważam tego utworu za arcydzieło i nie traktuję go w związku z tym być może ze szczególną atencją (arcydzieła chyba wystawiać prościej). Śliczne są za to poszczególne arie a scenografia Leslie Traversa dała im bardzo dobrą oprawę.

Spektakl w całości można zobaczyć na dwóch platformach - zapisy różnią się jakością dźwięku i obrazu (może to jednak kwestia mojego sprzętu).

Ciekawe dla mnie było rozpoczęcie przedstawienia od pokazania "Bitwy warszawskiej" Kossaka. Na pierwszym planie, po lewej stronie, znajduje się tam kobieta z karabinem. Hanna śpiewając swoją arię Do grobu trwać w bezżennym stanie!... Któraż to która, tej ziemi córa też trzyma taką broń.


Pountney zrobił spektakl o bojowych, pięknych, bystrych Polkach i nieco naiwnych, lecz o dobrym sercu, przedstawicielach trochę brzydszej części mieszkańców dorzecza Wisły, którym wbrew postanowieniu nie udaje się pozostać singlami. 
We mnie też czasami wstępuje duch waleczny i dlatego wyzwałabym na pałasze albo na pistolety każdego, kto twierdzi, że "młodzież" źle tu śpiewa. Bardzo dobrze słuchało mi się Jadwigi, Hanny, Zbigniewa i Stefana - piękne głosy, dużo serca i artyzmu włożyli w swoje kluczowe arie.
 
 "Starsi" - Miecznik i Skołuba - pokazali klasę.
No i możemy cieszyć się z naprawdę wspaniałej Cześnikowej! Kradnie ta niewiasta show.

 O Macieja i Damazego kruszyć kopii nie będę ...


Na marginesie - tak by mi się marzyło czytać dobre, pogłębione recenzje krytyków muzycznych. A w ich tekstach zamiast analiz marudzenie, za przeproszeniem o "pierdołach", upust frustracji politycznych itp. Jak się narzeka na jakość wykonania, jakość kształcenia w szkołach, samemu też trzeba wziąć się do roboty i o jakość swojej pracy dbać a nie komentować cudzą w stylu: "coś tam było nie tak, ale nie wiem co". Ja bym się chciała dowiedzieć od fachowca konkretnie co, a tym bardziej byłoby to z korzyścią dla wykonawców.

Edyta Piasecka - Hanna
Elzbieta Wróblewska - Jadwiga
Tadeusz Szlenkier - Stefan
Rafal Siwek - Zbigniew
Adam Kruszewski - Miecznik
Ryszard Minkiewicz - Damazy
Aleksander Teliga - Skołuba
Anna Borucka - Cześnikowa
Zbigniew Macias - Maciej
Wanda Franek - Staruszka
Joanna Motulewicz - Marta
Damian Wilma - Grześ
Dyrygent: Andriy Yurkevych
Kostiumy: Marie-Jeanne Lecca
Choreografia: Emil Wesolowski
Scenografia: Leslie Travers
Lighting: Fabrice Kebour
Reżyseria: David Pountney