A jednak pojechałam. Mimo bolącej głowy i stanu, który najlepiej oddaje
określenie: "Czuję się niewyraźnie". Ale pomyślałam sobie, że grają
"Nabucco" bardzo rzadko i nie wiadomo, kiedy znowu będę miała je okazję
zobaczyć.
Inscenizacja bardzo mi się podobała, chóry i orkiestra
wykonały bardzo dobrze swoją pracę i gdyby ta opera nie miała partii
solowych byłoby to doskonałe przedstawienie. Właściwie w "Nabucco" sceny
zbiorowe odgrywają tak znaczną rolę, że wcale nie żałowałabym, gdyby
tego wieczoru były tylko one, bez partii solowych. Oczywiście byłabym
niesprawiedliwa, gdybym powiedziała, że zupełnie nic i nikt ze śpiewaków
mi się nie podobał - były i tu dobre chwile i o tym też powiem.
Ale po kolei.
Najpierw o wykonawcach:
Chór i Orkiestra Opery Nova pod dyrekcją Macieja Figasa
Inscenizacja i reżyseria: Ryszard Peryt
Scenografia: Andrzej Sadowski
Nabucco: Rafał Songan
Fenena: Dorota Sobczak
Ismaele: Janusz Ratajczak
Zaccaria Jacek Greszta
Abigaile: Gabriela Orłowska de Silva
Arcykapłan Baala: Łukasz Goliński
Abdallo: Marcin Naruszewicz
Anna: Krystyna Nowak
Akcja opery oparta jest na wydarzeniach biblijnych i rozgrywa się w Jerozolimie w 587 roku przed Chrystusem.
Część pierwsza - w Jerozolimie
Przerażeni nadciągającą armią Nabuchodonozora Hebrajczycy chronią się do świątyni Salomona.

Żródło:
http://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/j/j/Nabucco_Bydgoszczy
Kapłan Zachariasz stara się uspokoić lud wierząc, że Bóg nie opuści go. Głos Jacka Greszty w roli Zachariasza był niezbyt silny, czasami dźwięk nie był równy, sprawiał wrażenie zmęczonego.
Pod
opieką Zachariasza znajduje się ukochana córka Nabuchodonozora Fenena,
która kocha z wzajemnością Ismaela należącego do rodziny króla
Jerozolimy. Zarówno Dorota Sobczak w roli Feneny, jak i Janusz Ratajczak jako Ismael wykonali swoje partie poprawnie, ale specjalnie mnie nie poruszyli.
Fenena może stać się zakładniczką pokoju.
Źródło:
http://img.interia.pl
Do świątyni wkracza Nabuchodonozor, który zdobył Jerozolimę. To co napisałam o wykoniu Jacka Greszty, mogę powtórzyć o Rafale Songanie w roli Nabucca (ponadto dykcja nie jest najlepsza).
Zachariasz grozi śmiercią Fenanie, ale Ismael wytrąca mu miecz z ręki. Dziewczyna chroni się u ojca.
Los Hebrajczyków jest przesądzony, trafiają do niewoli babilońskiej.
Źródło:
http://www.pomorska.pl
Część druga - w Babilonie w pałacu Nabuchodonozora
Abigail
przyrodnia siostra Feneny skrycie kocha Ismaela.Dowiaduje się, że jest
córką z nieprawego łoża i postanawia pozbyć się siostry i ojca. Wraz z
kapłanem Baala rozpuszcza pogłoskę, ze Nabuchodonozor poległ na wojnie.
Abigail
jest znaczącą i wymagającą rolą w "Nabucco" i jej obasada dla sukcesu
przedstawienia jest bardzo istotna - tutaj zawiodła. Gabriela Orłowska de Silva
momentami nie śpiewała, a wykonywała melorecytacje. Po prostu artystce
"nie starczało głosu". Takie śpiewanie może odstraszyć ludzi od
chodzenia do opery!
Zachariasz wzięty do niewoli zanosi modły do Boga o wybawienie narodu z niewoli. Ta scena i aria "Tu sul labbro de'veggenti .. moim zdaniem udała sie Jackowi Greszcie najlepiej.
Do jego komnaty przybywają jego siostra Anna, Ismael i Fenana, która przyjęła wiarę Hebrajczyków.
Z
wojny przybywa Nabuchodonozor, który jest wściekły, gdy dowiaduje się o
spisku Abigail. Zaślepiony gniewem żąda, by oddano mu boski hołd.
Zachariasz i Fenena odmawiają. Zdarza się pierwszy cud - piorun z nieba
trafia Nabuchodonozora i rani go. Król traci rozum. Upadłą z jego głowy
koronę podnosi Abigail i ona obejmuje rządy w Asyrii.
Część trzecia - w Babilonie
Abigail więzi swojego ojca - upokorzony król błaga o łaskę, lecz spotyka się z okrutną odmową.
Nad Eufratem Żydzi rozpamiętują swój los zanosząc prośby do Boga.Va pensiero, sull'ali dorate było
dla mnie najpiękniejszym momentem wieczoru - niesamowicie śpiewał ją chór Opery BYdgoskiej.

Część czwarta - w Babilonie
Nabuchodonozor
widzi z okna więzienia swoją córkę Fenenę prowadzoną na smierć. W
rozpaczy zwraca się od Boga Hebrajczyków o pomoc. Aria Son pur queste mie membra!...Dio degli Ebrei, perdono? Dio di Giuda podobała mi się najbardziej z wszystkiego, co śpiewał Rafała Songan i ta scena była przez niego bardzo dobrze zagrana.
Król odzyskuje przytomność. Uwalniają go jego wierni żołnierze i rusza na ratunek córce.
Abigail
wraz z tłumem babilończyków oczekuje na egzekucję Feneny. Gdy na plac
wkracza Nabuchodonozor posąg Baala rozpada się z hukiem i rani Abigail.
Przed śmiercią zwraca się ona o wybaczenie do ojca, siostry i Ismaela, a
także do Boga Hebrajczyków.
Źródło:
http://img.bydgoszcz24.pl
Nabuchodonozor zwraca jeńcom wolność, pozwala wrócić do ojczyzny, obiecuje odbudowę świątyni Salomona.
W małej roli Anny, siostry Zachariasza, bardzo spodobała mi się Krystyna Nowak -
śliczny, dźwięczny sopran, energia (widać, że dziewczyna ma ochotę
śpiewać i grać na scenie). Chętnie zobaczyłabym ją w jakiejś większej
roli.