wtorek, 8 maja 2012

Eugeniusz Oniegin - Opera Nova Bydgoszcz 6.05.2012


Eugeniusz Oniegin Piotra Czajkowskiego w reż. Michała Znanieckiego (również autor kostiumów)
dekoracje:   Luigi Scoglio,     choreografia: Diana Theocharidis,    światło: Bogumił Palewicz
Wykonują: Opera Krakowska i Teatr Wielki w Poznaniu

ONIEGIN   Marcin Bronikowski
TATIANA Ewa Biegas
LEŃSKI Vasyl Grokholskyi
ŁARINA Bożena Zawiślak-Dolny
OLGA Irina Zhytynska
FILIPIEWNA Vera Baniewicz
GREMIN Aleksander Teliga
KAPITAN, ZARECKI Jaromir Trafankowski
TRIQUET Imeri Kawsadze
Orkiestra i Chór Teatru Wielkiego w Poznaniu
Balet Opery Krakowskiej
Dyrygent: Evgeny Volynskiy
Nie przeczytałam przed spektaklem żadnej recenzji, żadnego wprowadzenia i nie domyśliłam się, że scenografia w dwóch  pierwszych aktach symbolizuje zlodowaciałe serce tytułowego bohatera, a woda na scenie w ostatnim akcie to, ze jego serce się ociepliło, "odtajało"... (!) Naprawdę, mimo dużego wysiłku nie udało mi się tego rozszyfrować - pomyślałam sobie, że to raczej scenografia do "Rusałki" ... Niebezpieczna - Ewa Biegas poślizgnęła się i upadła do tyłu - publiczność zamarła z przerażenia. Całe szczęście, że śpiewaczka mogła dokończyć występ, ale na pewno nie obyło się bez bólu i siniaków.

Pięknie śpiewała Ewa Biegas partię Tatiany - mocny, bogaty w odcienie głos, który doskonale docierał do każdego miejsca w sali. Szczególne wrażenie zrobiła na mnie w jej wykonaniu - rzecz jasna - scena pisania listu do Oniegina. Marcin Bronikowski był bardzo dobry wokalnie, ale jego bohater nie poruszył mojego serca... natomiast Vasyl Grokholskyi (Leński) i Aleksander Teliga (Gremin) owszem! Obaj doskonali, chociaż Vasyl Grokholski musiałby jeszcze trochę popracować nad techniką (wysokie nuty na warsztat!).
 
Leński, Olga, Oniegin

Bardzo podobały  mi się plastycznie sceny, w których Oniegin jakby za zasłoną widzi swoje dawne życia (a może patrzy na  zaświaty...) - np. Olgę droczącą się z  Leńskim, ale nie może się tam dostać, dotknąć nikogo, porozmawiać.

Ciekawy spektakl, wykonany na równym, dobrym poziomie.

P.S. W tej inscenizacji w Krakowie w zeszłym roku w tytułowej roli wystąpił Mariusz Kwiecień:-) )))) Krakowiacy (i Krakowianki) to mają szczęście ...

Ewa Biegas, Mariusz Kwiecień

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz