niedziela, 19 października 2014

Moralitet o skutkach złego wychowania - Rigoletto w Operze Nova w Bydgoszczy


  Leszek Skrla - Rigoletto
Reżyseria: Natalia Babińska, kierownictwo muzyczne: Maciej Figas, scenografia: Diana Marszałek, kostiumy: Martyna Kander, choreografia: Jakub Lewandowski, przygotowanie chóru: Henryk Wierzchoń, reżyseria Świateł: Maciej Igielski

Rigoletto:  Leszek Skrla
Gilda:   Krystyna Nowak
Książę   Pavlo Tolstoy
Maddalena:   Dorota Sobczak
Sparafucile   Łukasz Goliński
Monterone:   Jacek Greszta
Borsa:   Szymon Rona
Marullo   Adam Zaremba
Hrabia Ceprano:   Janusz Stolarski
Giovanna   Anna Malus
Hrabina Ceprano:   Lidia Golińska
Paź:   Anna Baran:
Herold:   Jonasz Dunajski

"Rigoletto" Natalii Babińskiej budził duże oczekiwania ze względu na dotychczasowe sukcesy przedstawień tej młodej, utalentowanej reżyserki. Premiera nie przyniosła zawodu - jest to kolejny niezwykle spójny, przemyślany w każdym detalu spektakl. Niesamowity wizualnie. Moim zdaniem to, co stworzył zespół z Dianą Marszałek na czele, to coś więcej niż scenografia  -  instalacje z niektórych scen mogłyby być pokazywane poza operą, chociaż oczywiście tutaj przede wszystkim jest ich miejsce i tu działają na wyobraźnię najlepiej. Mnie bardzo podobała się "żywa ściana", która podsłuchiwała wyznania Rigoletta w Pari siamo. Postaci ze sfery Księcia przypominały surrealistyczne zwierzo - człeko - upiory, jakby wyjęte z grafik Beksińskiego albo Starowieyskiego, zanurzone w niepokojącej, symbolicznej, różowej przestrzeni.
Niezwykła, oryginalna - chyba właśnie te słowa - klucze najlepiej określają tę produkcję.




Wspaniałą kreację stworzył Leszek Skrla w tytułowej roli tragicznego błazna. Przepiękny, poruszający głos, od początku do końca wiarygodna postać. Najlepszy Rigoletto, jakiego widziałam na scenie. To przedstawienie mówi o konsekwencjach złego wychowywania młodego pokolenia. Błazen ma przecież wpływ nie tylko na swoje własne dziecko. Oprócz Gildy, chronionej przez niego troskliwie przed zepsuciem świata,  jest także młody Książę, o którego morale nie dba wcale, a wręcz popycha go do rozwiązłości. Podobnie krzywdzi bez serca innych - córkę hrabiego Monterone bez skrupułów przeznacza na zabawkę dla władcy, wyszydza jej ojca, instrumentalnie traktuje małżeństwo Ceprano. Zbrodnią Rigoletta jest jego egoizm a karę wymierza sobie właściwie sam, gdyż Książę jest "produktem" jego pedagogiki. Oczywiście to postać, której można głęboko współczuć dzięki doskonałej interpretacji Leszka Skrli.

Anielsko zaśpiewała Gildę Krystyna Nowak. Tak sobie zawsze wyobrażałam córkę Rigoletta - uosobienie delikatności, niewinności i wdzięku. Brzmiała ta dziewczyna wczoraj nieziemsko. Już od jakiegoś czasu czekałam, kiedy zostanie jej powierzona jakaś duża partia. Myślę, że Bydgoszcz ma prawdziwą perełkę. Serce się roztapiało, kiedy śpiewała "Caro nome"; duety z Leszkiem Skrlą - Parla ... siam soli, Si, vendetta, Mia figlia wywoływały gęsią skórkę. 
 
Jedyny kłopot mam z Pavlo Tolstoyem, który wokalnie był bardzo dobry, jednak trudno mi było w nim zobaczyć Księcia dokonującego raz za razem miłosnych podbojówZabrakło mi u niego oznak próżności, także w śpiewanych ariach odrobiny "popisu". Gdyby ostatnie wysokie nuty w "La donna e mobile" mógł śpiewać ciut dłużej ...!

Błyszczeli za to w swoich rolach Łukasz Goliński jako "uczciwy" płatny morderca Sparafucile i jego seksowna siostra Maddalena - Dorota Sobczak. Równie udanie w Monterone wcielił się Jacek Greszta.

Możliwość posłuchania chóru męskiego Opera Nova to także wielki atut tego przedstawienia, podobnie jak orkiestry pod dyrekcją Macieja Figasa (mała uwaga - sekcja instrumentów dętych moim zdaniem brzmiała momentami trochę za głośno!).

Na premierze widziało się wiele znanych osób ze świata polityki, biznesu, mediów - na ogół oni także mają swoje "dwory". Ciekawe czy wezmą sobie do serca przestrogi płynące z  "Rigoletta" ... Choć oni akurat mogą sobie pewnie pomyśleć, że Książęta unikają konsekwencji swoich czynów, a odpowiedzialność spada na wynajętych Błaznów ...
 
 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz